Nie dlatego ze trafił w poprzeczkę, tylko dlatego że z 5 metrów, z prostej stojącej piłki dwa razy nie trafił w bramkę i raz zamiast podać do Medwada górą na długi słupek do pustaka na 4:2 to podał przeciwnikowi. Frajer i tyle, przez niego przegraliśmy w równym stopniu co przez Buchala. Babol bramkarza tylko trochę bardziej podcina skrzydła drużynie niż frajersko zmarnowana setka...
ps. Powierzchnia bramki to 7.32*2.44=17,86 m*m. Czterech obrońców na linii to 4 m*m czyli zostaje prawie 14 m*m wolnej powierzchni światła bramki. Wystarczyło trafić w bramkę i jest gol, a nie wykopywać jak piątkę. Spieprzył dwie setki i tyle...