Kuriozalne to jest myślenie, że taki Janicki, Beqiraj czy Frydrych zarabiają mało lub choćby średnio w realiach polskiej ligi. Później forumowicze robią oczy jak dowiadują się ile faktycznie koszą kasy piłkarze w Wiśle. Tak też było z Wasilewskim.
Nie chcę mi się już obalać tych mitów i Wam tłumaczyć, że W REALIACH EKSTRAKLASOWYCH mieliśmy już średni budżet. A to, że nasze możliwości idą w dół to wina idiotycznych decyzji kadrowych ("na liście płac zostanie nam dwóch, trzech trenerów, maksymalnie czterech") podejmowanych także w ciągu ostatnich 2 lat.
Reszta ligi, a więc drużyny z którymi rywalizujemy wcale nie szasta kasą i nie robi transferów gotówkowych. A jeśli już zrobią większy transfer gotówkowy, to dopiero wtedy, gdy kogoś udaje im się sprzedać.