|
prawda co piszesz , z tymże nie wiem czy adekwatne akurat do Mateusza Lisa bo na przestrzeni ostatnich kilku sezonów , w meczach , raczej nie widziałem goli zawinionych tym że "broni tylko to co ma w zasięgu rąk a co leci choćby cm dalej to wpuszcza" , przeciwnie odniosłem wrażenie że jest szybki i skoczny , i dużo wyciągał trudnych strzałów które wymagały robinsonady
natomiast od pierwzego meczu problem widziałem w tym że te robinsonady prawie zawsze kończyły się wypluciem piłki , co nieraz skończyło się właśnie dobitką z bliska przez któregoś ze źle pokrytych przeciwników
|