|
Media robią aferę, bo Hyballa w Wiśle to taki sam problem dla naszego bagienka jak Sousa w kadrze. Więc będą wykorzystywać każdy pretekst żeby pokazać jak to eksperyment się nie udaje. To co oni piszą można spuścić w kibelku.
Wszystko wskazuje na to, że chłop jest nieprzygotowany. Hyballa w język się nie gryzie więc pewnie go zjebał przy wszystkich i orzekł że na razie się nie nadaje. Dał mu indywidualny cykl treningu jak po kontuzji i tyle. Hall poczuł się dotknięty i może nawet strzelił focha. Tyle. Co z tego wyniknie okaże się za miesiąc i robienie z tego afery nic nie wnosi. Może taki gong na odmułe sprawi, że nasz nowy stoper weźmie się do roboty...
|