|
Przecież Uryga nie zrobił nic złego, Wisła go odpaliła to poszedł kopać do Płocka. Fakt, że nam wturlał dwie bramki, ale raczej z szacunkiem się do Wisły zawsze odnosił, więc dziwią mnie wyzwiska - niezależnie od mojej oceny sportowej Alana. Porównywanie go do Surmy jest nieśmieszne.
Osobiście uważam, że :
1) Uryga jest lepszy od Klemenza, ale niekoniecznie od naszej dwójki stoperów. Nie jest nam na gwałt potrzebny, ale jako uzupełnienie jeśli by za dużo kasy nie krzyczał byłby całkiem OK. Możliwe, że wywalczyłby sobie z czasem pierwszy plac, bo prawdę mówiąc od czasów odejścia z Wisły się sporo rozwinął.
2) Furman - nawet już nie chodzi o charakter (nie przepadam za nim) czy o to, że to Legionista, bo paru u nas już było. To jest po prostu mniej ofensywna wersja Stilicia. Trochę więcej daje w obronie, trochę mniej w ataku. Mankamenty podobne - słaba dynamika, statyczność. Świetna technika użytkowa, stałe fragmenty. Jeszcze jakby był w naszym zasięgu finansowym na walkę o skład, ale gość raczej by oczekiwał gwiazdorskiego kontraktu i pewnego placu. Myślę, że nie chciałoby mu się zbytnio zapierdzielać, a u Hyballi to jest kluczowa sprawa. Osobiście wolę młodych głodnych gry i zwycięstw chłopaków niż niespełnione talenty starszego pokolenia. Podejrzewam, żę Hyballa myśli podobnie.
3) Skoro Klemenz taki świetny w grę głową, to czemu tyle bramek po rogach traciliśmy jak był na boisku?
Świetnie głową to grał Arek Głowacki albo Marcelo, ostatnio Hebert, Frydrych gra nią dobrze (dużo lepiej od Klemenza). Chętnie bym poznał statystykę wygranych główek Klemenza, bo mnie często zaskakiwało jak można takiego wielkiego byczka tak łatwo przeskoczyć. Parę takich bramek zapamiętałem. Ale rozumiem, że to nic nie udowadnia, bo nie podaję żadnych konkretów (nie chce mi się szukać), a odpowiedzialność za gole się często rozmywa.
Dlatego powiem tak : jakby tak dobrze grał głową to by przy swojej posturze w każdym sezonie strzelał conajmniej 2-3 gole w ataku. Tak robią stoperzy, którzy dobrze grają głową a nie są tylko wysocy. I nie - nie wymagam od obrońcy zdobywania bramek, ale jeśli jakiś stoper idzie do każdego ofensywnego rzutu rożnego i nie strzela praktycznie NIC no to nie można mówić o świetnej grze głową. Hebert jak szedł na stały fragment gry to był popłoch w drużynach przeciwnych. Podobnie Marcelo, który w jednym sezonie przewodził nam długo w tabelach strzelców. Głowa też tych goli sporo nastrzelał.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 20.01.2021 o godz. 23:07.
|