|
Nepotyzm, który jest efektywny to nic złego. Kuba i jako piłkarz i jako legenda, którą stał się po ratowaniu klubu to kwestia niepodważalna - postawić pomnik, nazwać trybunę jego imieniem, 16 zastrzec i oddać inne możliwe honory. Kuba jako zarządca klubu - to narazie niestety tylko i wyłącznie wabik marketingowy. "Brat Kuby" i jego praca - ciężko ją ocenić, ale ciężko też optymistycznie zakładać, że to genialny samouk zarządzania. Pewnie to dość niepoprawne politycznie, ale ogarnianie burdelu po "najwierniejszych" to jednak zasługa przedewszystkim Obidzińskiego, Jażdzyńskiego, a nawet Leśnodorskiego w jakimś wymiarze.
Na teraz dorzucanie do tego Brzęczka - który umówmy sie, nie przez to że Rudy go kopnął w tyłek, jest trenerem bardzo przeciętnym, byłoby troche niesmaczne,
|