azor napisał(a):

z czysto wizerunkowego punktu widzenia - wlasciciel, ktory jest pilkarzem, dyrektor, ktory jest bratem wlasciciela /pilkarza, trener, który jest wujkiem wlasciciela/pilkarza i dyrektora - no juz troche za duzo tego
|
Meh. Jeśli tylko klub - jako organizacja - będzie wychodził na prostą, a drużyna zacznie osiągać normalne wyniki, to mógłby nawet w klubie być zatrudniony każdy członek rodziny Błaszczykowskich.
Nepotyzm w takiej formie nie jest jakoś szczególnie przeszkadzający, zważywszy na fakt,.że mówimy o jednym z najlepszych graczy w historii polskiej piłki, jego bracie który najwyraźniej nieźle sobie radzi w gabinetach i jego wujku, który sam był jednym z lepszych polskich piłkarzy lat dziewięćdziesiątych.
Tak długo, jak długo nie ma utrzymywania na siłę z jawną szkodą dla spółki, moim zdaniem nie ma w tym problemu.
Inna kwestia jest taka, że mam wrażenie,.że ludzie nie doceniają Brzęczka. To, że mu nie wyszło w reprzentacji nie znaczy, że ten nagle siądzie na wygodnym foteliku w Wiśle i będzie odcinał kupony za łatwą kasę. Albo próbował podkopywać dołki pod kimś. IMO będzie chciał udowodnić, że jest lepszy niż fama, którą teraz ma i wróci na stołek trenerski w pierwszej lidze / Ekstraklasie w najbliższych tygodniach / miesiącach.