Cytat:
|
Konrad, jeszcze raz - gdyby Wisła miała możliwość podpisania umowy w lecie, to by ją podpisała (co Twój przykład zmienia, skoro nie znasz szczegółów umowy obu zawodników, czy podejścia ich przedstawicieli do negocjacji?). Chęci muszą być jak wspomniałem z obu stron, ze względu na klauzule w umowie pojawiły się znaki zapytania, stąd formalnie podpis miał się pojawić w styczniu, gdy Buksa będzie pełnoletni.
|
Mój przykład pokazuje, że zawodnicy przed 18 lat mogą bez problemu przedłużyć kontrakt o 3 lata.
Gdyby Wisła się dogadała z zawodnikiem, to by podpisała kontrakt trzy letni. Skoro się nie dogadała, nie należało robić z siebie pośmiewiska i przedłużać kontrakt 6 miesięczny na 12 miesięczny... Spotkałeś się kiedyś z czymś takim? U młodego zawodnika, nie u emerytowanej gwiazdu.
Cytat:
Nikt się na żadne bajery nie nabrał, zwyczajnie zrobiono wszystko, by Olek w klubie został. Gdyby Wisła zrobiła jak radzisz i nie podpisała nowej umowy do czerwca 2021, to Olka już by u nas nie było, a na klub spadłby z każdej strony hejt, że nie powalczyli o zatrzymanie chłopaka i ewentualne grube miliony z jego sprzedaży...
|
Drugi raz używasz tego argumentu - za pierwszym razem myślałem, że chlapłeś dwa piwka za dużo.
Oto Wisła nie podpisuje zawodnika, ale ogłasza że podpisała, aby... nie spadł na nią hejt!
K***a, wiele głupot tu czytałem, ale to jest hit. Najgorsze jest, że to może być prawda, znając uzależnienie Królewskiego od twittera...
Już widzę, jak w czerwcu z dumą ogłasza na FB "Apple sponsorem Wisły - 2021-2025". Po czym się okazuje, że jednak nie, ale głupio nam było ogłosić, bo by hejt na klub spadł...
Tak jak mówię: jeśli w czerwcu piłkarz nie chciał przedłużać o 2-3 lata, należało ogłosić, że są duże rozbieżności i niestety kontraktu nie przedłużono. Odszedł by - trudno. Jakoś byśmy ten hejt przeżyli...