|
Sytuacja z Aleksandrem Buksą to też efekt zapaści organizacyjno-finansowej Wisły Kraków... Przypomnę tylko, że końcówka rządów Pani Marzeny S. (której resztę liter z nazwiska wziął pod zastaw prokurator, a podtrzymał sąd) nie nastrajała do zajmowania się sprawami kontraktu juniorskiego naszej potencjalnej perełki... potem mieliśmy artystę, magika i czarodzieja wprost z Kambodżańskiego dworu, a następnie na białym koniu wjechali nasi wybawcy w osobach obecnych właścicieli... Trio od samego początku gasi, co chwila pojawiające się pożary... Na marginesie warto też wspomnieć o wielomiesięcznych przepychankach pomiędzy spółką Wisła Kraków SA i Towarzystwem Sportowym Wisła Kraków... To raczej nie tworzy dobrego klimatu do rozmów i raczej nie ustawia Wisły Kraków w roli rozdającego karty.
Poza tym trener Skowronek, który co jak co uratował klub przed spadkiem... po koronawirusowej przerwie całkowicie pogubił się i forma drużyny poleciała na łeb i na szyję... W takiej formie 17 latkowi ciężko coś pokazać... co nie znaczy, że nie powinien pokazać czegoś więcej...
Tak czy siak zobaczymy co przyniesie czas. Będzie co ma być.
|