Cytat:
Czyli teraz to Olek nie chce przedłużyć umowy, bo o tym na co się umawiał jego ojciec to nie wiedział? A kasę z podwyżki to kto dostaje? Młody Buksa czy ojciec? W koszulce kto paradował?
Nie rozegrał, tylko oszukał, obiecał jedno, a robi drugie...
|
Jeszcze raz: to co obiecuje 17 letni chłopak nie ma żadnego znaczenia, bo jest niepełnoletni i musi robić to co opiekun prawny mu karze. Co do kasy to wcale bym się nie zdziwił, gdyby zarządzał ta kasa ojciec.
Porozumienie "na gębę" zostało zawarte między ojcem Olka a klubem. Ojciec nie ma nic do gadania gdy Olek skończy 18 lat.
To tak jakbyś umówił się że mną , że jak sprzedam auto komuś innemu to ten ktoś sprzeda je tobie za tysiąc złotych. Nie ma na taką "umowę" żadnych podstaw prawnych, ani logicznych.
Teraz wyobraź sobie, że chce od ciebie kasę za takie porozumienie... jakbyś zareagował?
Cytat:
|
Nie powąchasz pierwszego składu zanim nie podpiszesz normalnej umowy po uzyskaniu pełnoletniości. W innym wypadku zawsze się znajdzie "rozgrywający" menago.
|
Co wy z tymi 18 latami?
Miedzy 15 a 18 rokiem życia, ojciec Buksa mógł podpisać z Wisłą 3 letnia umowę. Należało to zrobić w momencie, gdy zaczęto o nim myśleć w kontekście pierwszego składu.
Dwa lata temu nie mieliby wyjścia, jak nie to ławka w clj...
Cytat:
|
I za co te pretensje? Chyba tylko za to, że nie powiedzieli od razu "nie zgadzamy się na Wasze warunki, szerokiej drogi". Dopiero wtedy byłoby wylewanie żali...
|
jak to za co?
- za to, że wprowadzono do pierwszego składu chłopaka 16 letniego, z którym można było podpisać 3 letni kontrakt, a miał tylko roczny. Powinna być krótka piłka: albo podpisujesz kontrakt zawodowy na 3 lata i debiutujesz w pierwszym składzie, albo odmawiasz i siedzisz na ławie dwa lata w clj...
- za okłamanie kibiców w sprawie przedłużenia kontraktu Buksy. Bo trzeba to nazywać po imieniu. Kibiców czyli: sponsora koszulkowego i współwłaściciela klubu.