|
Interesu życia na szrocie sprowadzanym z zagranicy się nie zrobi, liczyć na perełki typu Marcelo, gdzie umówmy się, to był strzał dekady a może stulecia i kogoś takiego już nie sprowadzimy, także jedyna rozsądna opcja to liczyć na kasę z młodych Polaków. Ogrywać ich, promować, byc taka wytwórnią mniejszych lub większych talentów. Wiecznie jesteśmy w dupie, jak ktoś pogra dobrze sezon to ucieka, częściej jednak transfery sa nietrafione, mija czas zanim zawodnik się zaaklimatyzuje itd wyniki drużyny sa slabe. Czas mija, my ani wyników nie robimy, ani kasy. A tak to by chociaż była nadzieja, że się kasę zrobi na takim jednym czy drugim talencie, że będzie jakas plynnośc finansowa i wtedy można zarządzać klubem, zrobić lepszy transfer nawet itd
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|