W przypadku Buksy nie jest problemem cała otoczka "zdrady" itp bo tym nikt rozsądny się nie jara. Jego problemem jest to, że aktualnie nie zmieściłby się w składzie top 5 I ligi. Ok, dostanie kasę gdzieś tam "na zachodzie" pewnie 5 x większą niż u nas. Dla przyzwoitego klubu z przyzwoitej ligi to jest na waciki. Pozostaje pytanie czy on już chce kończyć karierę? Teraz może iść do nich za grosze. Ok. Tylko, że zawodnika za grosze odpala się tam tak jak się odpala skarpetki z lidla....Tam takich Buksów moją pewnie ze 20 na sezon. Jak ma rozum i wiarę we własne siły to poczeka. Jeżeli myśli, że najlepsze już było to pójdzie podbijać świat za kasę po czym po roku wróci do Podbeskidzia.