Karherop napisał(a):

Póki co to było bardziej modne zwalać wszystko na trenerów, a od piłkarzy nic nie wymagać. I tak było od momentu gdy grali za darmo.
Jesteś taki dobry jak ostatni mecz - mówią, ale czasem Twoim ostatnim meczem jest wygrana z Lechem, a czasem porażka z 4 ligowcem. Niestety tych drugich spotkań w ostatnich 2 latach było dużo więcej.
Inna sprawa że podobne nazwiska można wymienić w połowie klubów ekstraklasy. " Dobrzy piłkarze lub tacy którzy się nimi staną"
Tu jest sporo optymizmu, bo wielu z piłkarzy obecnej kadry nie ma aspiracji aby ciężka lub bardzo ciężka praca dojść do sukcesów. Albo są najedzeni, albo myślą że talentem wygrają wszystko. Choćby Savic dobrej pory się specjalnie do treningów nie przykładał (cytując Karcza). Sadlokowi nagle w meczu z Legią się chciało, a gdzie był przez te lata?. Buksa od miesięcy liczy minuty gry, zamiast się rozwijać.
Nie powiem, nawet z tą kadra Hyballa pewnie wyciśnie top 8, może top 6 ale wyżej bez wymiany 5-6 ogniw nie podskoczy. Tu mieliśmy do czynienia ze zbyt wieloma przypadkowymi transferami, przestrzelonymi wyborami, kiepskim scoutingiem czy brakiem w szkoleniach. Tu potrzeba dwóch dobrych okien transferowych i w końcu jakiejś ciągłości trenerskiej.
|
To nie jest kwestia mody tylko realiów. Trener odpowiada za grę zespołu. Bo piłka nożna to sport zespołowy, może być 11 ambitnych chcących grać piłkarzy, a drużyna będzie dostawać bęcki. Po kilku takich wtopach zapał słabnie i zaczyna się marazm, ambicji zaczyna brakować szuka się usprawiedliwień i dzieje się to co z Wisłą przez ostatnie miesiące. Za taką sytuacje zawsze odpowiada trener. Jego winą może nie być wtopa w jednym czy dwóch meczach kiedy zawalą indywidualnie piłkarze, ale w dłuższej perspektywie za grę zawsze rozliczany jest trener.
Jeżeli drużyna widzi, że szef ma wizję, pomysł na grę to nawet największy leser chwyci się za jaja bo inaczej reszta postawi go do pionu, a jak to nie pomoże to za pół roku wylot... Co Hyballa mógł zrobić na jednym treningu przed derbami? Nic. A mimo to obraz gry był całkowicie inny. To dowód że drużyna ma potencjał, dobrze przygotowana fizycznie i uświadomiona taktycznie będzie niszczyć nasza śmiszną ligę.
Wiadomo że wzmocnienia są mile widziane, ale lepiej kiedy się pojawią w czerwcu bo teraz jest czas na wyciśniecie maksa z tego co mamy. Mam wrażenie że niektórzy będą zdziwieni postawą poszczególnych zawodników. Jedyne co by się przydało już teraz to skuteczny napastnik bo bez tego o puchary nie powalczymy, a taki powinien być nasz cel.