Harcownik napisał(a):

|
Ano, ale bramka była po pressingu a nie gegenpressingu. Widać było że brakowało już sił albo umiejętności na siadanie na przeciwniku natychmiast po stracie. W ciągu tych magicznych 4-5 sekund po stracie piłki.
|
Ale kolego marudzisz. Pewnie, że brakowało sił bo jesteśmy nieprzygotowani, mimo to wygraliśmy. Dzięki temu łatwiej będzie się przygotować do następnej rundy, a jak już będziemy przygotowani to sił wystarczy i na odbiór piłki i na efektywne jej wykorzystanie.
Tego wczoraj najbardziej brakowało, dopiero Kuba pokazał co zrobić z piłką w ataku. Reszta zagubiona w tym aspekcie, ale nie ma się co dziwić po Skowrokowej czarnej dziurze. Sił i ambicji wystarczało na przechwyt, a jak już mieliśmy piłkę to brakowało pomysłu i pary. To jest zadanie na styczeń.
Na wyróżnienie zasługuje dwóch moim zdaniem. Savic który jako jedyny pokazał co znaczy doskok do przeciwnika, to ma być sprint, a nie człapanie, gonił miedzy obrońcami na pełnym gazie, a jak mieliśmy piłkę był kreatywny, wczoraj lepszy niż Yebo. Pod koniec wszedł Buksa i jego doskok był obrazem tego jak nie należy tego robić, przebiegł się dwa razy i dyszał jakby skończył maraton. Chyba przez te kontuzje ...
Drugi do wyróżnienia to oczywiście Lis. Pewny, spokojny i dzięki niemu strzeliliśmy bramkę. Widać, że ma refleks broni bez problemu wszystko co ma w zasięgu, a że warunki tez super to potrafi wybronić mecz. Gdyby poprawił mobilność, przyspieszył nogi, to ma szanse być najlepszy w lidze.