Wyświetl pojedynczy post
Wehrmacht
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 09.2009
Skąd: Katowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#50
Stary 20.12.2020, 08:06
O moj Boze jeden mecz, jedno szczesliwe zwyciestwo i juz jawne, podpisane, pseudonimami, bo pseudonimami, ale jednak, glosy zeby przedluzac kontrakt Klemenzowi Dziekowac opatrznosci, ze zdazylismy pozbyc sie Janickiego, bo jeszcze to on by zagral w tym meczu i pewnie to teraz jemu wolano by o nowy kontrakt wy juz tak wyposzczeni i wyglodniali zwyciestwa byliscie, ze wam kompletnie rozum odbiera No po prostu niebywale to jest. Az strach patrzec co bedzie jak Boguski wystapi w jakims meczu, ktory przypadkiem wygramy.

Przypomne moze, bo widze, ze stare chlopy, a jak z malymi dziecmi i co tydzien trzeba powtarzac. W TYM SEZONIE NICZEGO WYGRAC ANI PRZEGRAC JUZ NIE MOZEMY. 2 tygodnie temu wykonalismy 100% sportowego planu na rok 2020 nie przegrywajac derbow. Teraz czeka nas 15 spotkan towarzyskich i 1 poważny mecz do konca sezonu 20/21. Zrozumiecie to kiedys czy zaslepienie jak w sekcie jakiejs?

Zadanien trenera do czerwca jest nie przegranie derbow u siebie i przede wszystkim odsianie ziarna (Kuby, Yeboaha, Frydrycha i moze jeszcze kilku nazwisk) od plew (CALEJ RESZTY, lekko liczac 10 nazwisk) i wypier*dolenie na zbity pysk wszystkich przebierancow typu Chuca, Silva, Beciraj, Boguski, Abramowicz, Mak , KLEMENZ itd itp. i zastapienie ich pilkarzami. Moze byc nawet slabymi, ale jednak pilkarzami, a nie poubieranymi w stroj Wisły parodystami.

Bo doslownie - przechodzac juz do meczu - jak zobacze jeszcze raz tego cyrkowca Silve, to mu chyba jebne. Nikt od czasow Boguskiego mnie tak nie wku*wia na boisku jak on. Ktos pamieta wieksza pokrake? Czy ten czlowiek potrafi nie zepsuc jednej pilki chociaz? Jakim cudem on w ogole jest wpuszczany do klubu na treningi? Ja ze swoim zerwanymi wiezadlami bede gral lepiej od niego, to sie w pale po prostu nie miesci.

Na mecz ogolnie nie dalo sie patrzec. Jedni i drudzy tak kaleczyli, ze oczy krwawily. Przykre jest to, ze Kuba to jedyny zawodnik, w 20 osobowej kadrze, ktory wchodzi na murawe i uzywa do grania zmyslu wzroku i narzadu mozgu. Potrafi spojrzec, zatrzymac, spowolnic czy przyspieszyc i wiedziec, ze jak poda tu, a tamten potem poda tam, to bedzie szansa na bramke. Ma po prostu wizje jakas, JAKAKOLWIEK. To jest dramat, ze przez 90 min cala reszta wali na pale jak jakies roboty. Zero, KOMPLETNE ZERO jakiegokolwiek myslenia czy chocby oznak tego, ze ktos mysli. Jeszcze czasem Forbes jak pilka byla w gorze, to nie palowal glowek byle tylko dalej wybic, tylko przyjmowal i probowal odegrac. Reszta gra w siatkowke czy glowa czy noga - byle wypier*dolic albo przypier*dolic jak najdalej i miec spokoj nawet gdy wokol niego 10m wolnej przestrzeni i moglby przyjac, popatrzec, pomyslec co dalej, ale nie! po co, MUSZE WYJEBAC! Lis chyba pierwszy, maks drugi raz w zyciu mozna powiedziec, ze wybronil nam mecz. Natomiast tak jak pisze od kilku miesiecy - nie ma to zadnego znaczenia w ogolnym rozrachunku 9-10-11 na koniec sezonu i tak, i tak
Ostatnio edytowane przez Wehrmacht : 20.12.2020 o godz. 08:42.
Odpowiedz cytując