No nie wiem czy Hyballa to trener który tylko "nie przeszkadza" piłkarzom i pozwala grać im "swoje". Raczej jest dokładnie odwrotnie - fanatyk taktyki który chce mieć wszystko pod kontrolą jak Papszun w Rakowie. Każdy detal i każde zagranie jest ważne u niego. Owszem jak sam twierdzi Hyballa pozwala/nakazuje wchodzić w dryblingi piłkarzom ale nie sądzę że będzie to "radosna improwizacja". Raczej dobrze zorganizowana "maszyna" do gegenpressingu i atakowania. Jakbyśmy chcieli tylko piłkarzom " nie przeszkadzać" to zostałby pewnie trenerem jakiś "emeryt" który nie ma już sił i chęci na wprowadzanie swojej wizji gry i rządziłaby de facto szatnia a nie trener. Hyballa to nie ten typ.
Oj mogą się niektórzy piłkarze od "radosnej improwizacji" mocno zdziwić jak Mak ostatnio który sobie biegał radośnie i nie realizował poleceń trenera. Cierpliwość Hyballi skończyła sie po 45 minutach. Jeszcze paru leserów od "radosnej improwizacji" zapłacze za Skowronkiem, ale nic to nie da. Jest już za późno
