Wyświetl pojedynczy post
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#77
Stary 13.12.2020, 13:42
Tak na szybko. Michał Mak - nie znam się za bardzo na piłce, ale dla mnie nie grał tak źle (nie narzekamy na brak skrzydłowych, robił trochę wiatru) żeby go zmieniać w przerwie. Za niego wszedł Chuca i była to chyba jednak zmiana na gorsze?

Co do Chuci, to wydaje mi się, że tam już przy pierwszym kontakcie gdzie wywracał się gracz Legii, to już mógł być karny, wszelkie wątpliwości Hiszpan rozwiał trafiając go w nogę drugi raz. Bez tego karnego Legia by nie wygrała meczu niemal na pewno.

Brown tego woleja skasztanił haniebnie i to się zemściło. 2-0 chyba zamknęłoby mecz. Na marginesie, czy tam w pierwsze połowie nie dałoby się podyktować karnego dla Wisły po tym jak wpadł na Boruca?

Frydrych niby dobry meczyk, ale zawalił krycie przy bramce niemal jak Janicki.

Bardzo podobała mi się gra Adiego i Sadloka, zauważyłem też sportową złość Adiego po końcowym gwizdku. Myślę że ten facet to jednak czarny koń transferów, wszyscy pisali że przyszedł na doczepkę do Fatosa, a wyszło dokładnie na odwrót.

Yeboah, Żukow - super mecz.

Patryk Plewka - 12 kilometrów (!) i niewidziany przeze mnie na boisku - człowiek widmo, ale to tak jak z Makiem nie znam się na piłce, może zamykał jakieś półprzestrzenie czy coś?

Stefan Savić - no sorry, ale dla mnie mega padaczka, spodziewałem się po nim dużo więcej. Fizycznie jest słaby a technicznie też bez szału. Na razie nie udowadnia że jego siłą są podania, przegląd pola, czy strzały.

Śmiano się z Carillo że był idiotą bo dopasowywał graczy do koncepcji a nie na odwrót, ale w przypadku Niemca jest to samo. To niewolnik jednego schematu (obaj zresztą razem pracowali na Węgrzech grając przeciwko sobie). Ja wciąż uważam, żę taką szkołę zapieprzu mógłby nam zafundować też Ojrzyński, tyle że może nie tak ofensywną. Widzę jednak że ten Holender ze Stredy miał trochę racji pisząc że taktyka Hybalii to trochę taka desperacka szarża Banzai/Harakiri a może Kamikaze.

Jeśli już trzymać się tego doskoku "gegenpressing" przez cały mecz przy takich brakach kondycyjnych, to naprawdę nie rozumiem czemu w końcówce nie było zmian i nie wszedł na ostatnie 10-15 minut ktoś z dwójki Boguski-JCS albo obaj (np. Savić i tak nic nie grał), bo przekonalibyśmy się czy daliby może jednak radę odciążyć zajechanych graczy. Nawet jakby nic nie grali, to urwaliby samymi zmianami tę minutę-dwie.
Ostatnio edytowane przez Harcownik : 13.12.2020 o godz. 13:50.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując