Drozd napisał(a):

W pierwszej sytuacji trąca piłkę obok Boruca gdziekolwiek niekoniecznie w bramkę, wpada na bramkarza i jest karny. Proste zachowanie napastnika, tylko trzeba myśleć a nie walić na oślep przed siebie.
Przy strzale z woleja gdyby zamiast bramkarza wbić na środku drewniany kołek to ten kołek też by ten strzał obronił. Napastnik który nie wykorzystuje takich patelni podcina skrzydła drużynie, dokładnie tak jak bramkarz wpuszczający babole.
Pamiętam jak został skrytykowany Fatos za zmarnowanie setki ze Śląskiem. Że przez niego przegraliśmy, wczoraj była podobna sytuacja. Plus kretynizm Chuki i surowość techniczna Lisa przy drugiej bramce.
|
Różnica taka że Fatos nic nie robi widać aby zmienić swoją sytuację a taki Forbs przynajmniej walczy i strzelił te 3 bramki. Gość co rozegrał ponad 60 meczy dla Czarnogóry został odesłany przez trenera bo nie umie biegać? Co my tu porównujemy. Przeciętnego piłkarza z paralitykiem? I przegrywa rywalizację z gościem co marnuje może 1 okazję w meczu bo inne trudno nazwać 100% zwłaszcza że 1 sam sobie wypracował?