FraMat napisał(a):

Z każda minutą wyglądaliśmy coraz słabiej.
To efekt słabego fizycznego przygotowania drużyny.
(...)
Widać potencjał, ale widać też jak rywal zaczyna nas tłamsić po godzinie gry.
Z tym nie da się do końca roku wiele zrobić.
|
Mając nadzieję, że jednak będzie lepiej, mam jednak pytanie: czemu wiedząc jak to u nas wygląda z tą kondycją gramy uparcie ten gegenpressing - skoro nie mamy do tego "materiału"?
Czy założenie jest takie, żeby w ciągu 60 (52 w tym meczu) minut, kiedy dajemy radę, nastrzelać goli tak aby jednak mecz zakończyć z przewagą 1 strzelonej bramki ?
Przez te 50-60 minut to się da oglądać ale bez napastnika wykorzystującego co najmniej 60% "setek" z podań/dośrodkowań otwierających drogę do bramki (70% skuteczności z akcji/podań w pole karne czy jego okolicy) - mamy kiepskie te procenty - nie dajemy rady. Punkty uciekają.
Przy Hyballi Żuków odżywa - potrafi chyba z niego zdjąć "klątwę" rzuconą przez Skowronka.
Buksa nie gra bo we wcześniejszych meczach było widać, że jeszcze słaby fizycznie na naszą Ekstraklasę i go zepsują - rzemieślnicy z obron innych klubów niestety łatwo go przepychają - stąd chyba gra Brown-Forbes.
Oby po kolejnym meczu i krótkiej, niestety jak na fundamentalne poprawianie kondycji, przerwie "zimowej" było lepiej.