|
Mam takie przemyślenie, bardzo luźne. Gdyby do Wisły przyszedł Ojrzyński i po polsku powiedział, że trzeba szybko i agresywnie odbierać piłkę to większość z nas myślałaby w stylu: rzeźnik, bandycki styl, nie pasuje do Wisły. Przychodzi Hyballa z Niemiec, co trzecie słowo mówi "gegenpressing" i "zapierdalanie na treningach", w meczach nasi wyglądają jakby ich 3 dni nie karmili i wypuścili rozjuszonych na przeciwników. Czymś się to różni?
Póki co, oczywiście, #HyballaTeam
|