R33 napisał(a):

Tak jak napisał @Karherop - o Dawidowskiego wtedy dużo klubów zabiegało. Z Zieńczukiem było podobnie, wtedy dobry lewy skrzydłowy w Polsce był na wagę złota. Żaden pakiet.
PS: Te transfery z zimy i lata 2004 r. Chyba najlepsze dwa okna za czasów Cupiała. Że też musieliśmy Real trafić....
|
FraMat napisał(a):

Jasne, bo Alan grał w Wiśle jako środkowy obrońca i dlatego wszyscy wymagali od niego strzelania bramek.

Niektórzy na forum cały czas bronili Alana spotykając się ze śmiechem tych, którzy teraz za nim tęsknią.
|
A widzisz, ja byłem trochę zły, że go nie zostawiono. Uważałem - i wciąż uważam - że młodzi, którzy robią błędy mają czas na to, żeby tych błędów się wyzbyć przy dobrym towarzystwie.
Teraz Alan byłby znakomitym rezerwowym środkowym - czy też trzecim, grającym sporo przeciw gorszym zespołom. Ale nie sądzę, żeby chciał wrócić nie mając pewnego składu ;-)
Chętnie widziałbym w najbliższym czasie duet Frydrych - ktoś młody, np. Hoyo. Niech się uczą od lepszego i doświadczonego. Na ławce przydałby się jednak dobry i doświadczony gracz, żeby w razie czego wejść i z miejsca się ogarnąć na boisku. Poprzez 'dobry' nie mam na myśli grajka wybitnego, ale 'niezłego', który nie .......nie byle babola i będzie grał dobrze taktycznie.
Idealny układ.