krysztal napisał(a):

Taaa.Biedne Sadloki i Janickie nie wiedzą jak się trenuje na zachodzie.Mamy XIX wiek i dopiero Kuba wracający z zagranicznych wojaży musiał im uzmysłowić jak to na obczyżnie wygląda.Na pewno nigdy o tym nie słyszeli.Tzn Kuba mówił im już wcześniej ale mu nie uwierzyli i dopiero teraz będą miec namacalny dowód.A może oni nigdy nie wznieśli się ponad ligową przeciętność dlatego że się im tak pracować nie chce?Robicie z Kuby jakiegoś pana i władcę a prawda jest taka że nie wszystkim musi byc z nim po drodze.Cupiał uznał że nie ma co kopać sie z koniem i zawsze wolał zwolnić trenera niż wqrwiać się jojczeniem piłkarzy.Wojciechowski chociaz z kasą się nie liczył i miał ten klub kokosa też na dłuższą metę nic nie zdziałał i zniechęcił się do piłki.Nie tacy jak Kuba musieli liczyc się z tym co ma do powiedzenia szatnia.Może jak finansowo wyjdziemy na prostą będzie można czasem pokazac kto tu rządzi ale na razie niestety każdy zdrowy piłkarz jest na wagę złota.Szczególnie jeśli ma jakieś umiejętności.A że czasem strzeli focha ....
Janicki ocierał się o reprezentacje tak samo Sadlok.Pewnie te powołania dostawali aby dać bodziec do cięższej pracy ale nie pomogło.Im wystarczy to co mają.Nawet jak ktoś się ich z klubu pozbędzie to i tak na nazwisku prześlizgają się w jakimś beniaminku w najgorszym razie zejdą o szczebel niżej do pierwszej ligi
|
Różnica jest taka, że Cupiał i Wojciechowski myśleli ze zasady z korporacji przeniosą na grunt ekstraklasy a w szczególności chcieli wszystko na już. Ich nie interesowało powolne budowanie klubu jako całości. Prościej było zatrudnić kolejnego trenera. Tylko a może aż naszym gwiazdeczkom żaden trener na dłuższa metę nie odpowiadał.