Karherop napisał(a):

"Starsi się będą buntować" - czyli kto konkretnie? Kuba który sam sprowadził trenera i zaakceptowal jego metody?
Czy może Janicki, Sadlok, Boguski, Burliga którym się kończą kontrakty za kilka miesięcy?
A może Fatos się będzie buntował czy inni piłkarze którzy dopiero co przyszli do klubu?
W tej drużynie nikt poza Kuba i kiedyś Boguskim nie osiągnęli sukcesów (nie mówię nowych). To zupełnie inna sytuacja niż była za Petrescu, gdy dostał zmanierowana sukcesami drużynę. Gdzie 3/4 kadry stanowiła starszyzna, gdzie nie mieliśmy co okno całej plejady nowych zawodników.
Myślę że przekaz od Kuby do zawodników będzie też jasny: tak się trenuje na zachodzie. Albo chcecie coś osiągnąć w piłce, albo odpuszczacie i spróbujecie swoich sil w innych klubach.
|
Taaa.Biedne Sadloki i Janickie nie wiedzą jak się trenuje na zachodzie.Mamy XIX wiek i dopiero Kuba wracający z zagranicznych wojaży musiał im uzmysłowić jak to na obczyżnie wygląda.Na pewno nigdy o tym nie słyszeli.Tzn Kuba mówił im już wcześniej ale mu nie uwierzyli i dopiero teraz będą miec namacalny dowód.A może oni nigdy nie wznieśli się ponad ligową przeciętność dlatego że się im tak pracować nie chce?Robicie z Kuby jakiegoś pana i władcę a prawda jest taka że nie wszystkim musi byc z nim po drodze.Cupiał uznał że nie ma co kopać sie z koniem i zawsze wolał zwolnić trenera niż wqrwiać się jojczeniem piłkarzy.Wojciechowski chociaz z kasą się nie liczył i miał ten klub kokosa też na dłuższą metę nic nie zdziałał i zniechęcił się do piłki.Nie tacy jak Kuba musieli liczyc się z tym co ma do powiedzenia szatnia.Może jak finansowo wyjdziemy na prostą będzie można czasem pokazac kto tu rządzi ale na razie niestety każdy zdrowy piłkarz jest na wagę złota.Szczególnie jeśli ma jakieś umiejętności.A że czasem strzeli focha ....
Janicki ocierał się o reprezentacje tak samo Sadlok.Pewnie te powołania dostawali aby dać bodziec do cięższej pracy ale nie pomogło.Im wystarczy to co mają.Nawet jak ktoś się ich z klubu pozbędzie to i tak na nazwisku prześlizgają się w jakimś beniaminku w najgorszym razie zejdą o szczebel niżej do pierwszej ligi