Ciekawy artykuł o Hyballi:
"To piłka, która wymaga ofiar. Grana na dużej intensywności. Treningi Hyballi są czasem mordercze, ale i on sam jest pracoholikiem. Gdy pracował w Sturmie Graz czy w RB Salzburg... ani razu nie był w centrum miasta. Jeden z jego znajomych trenerów opowiadał, że on zawsze jest w pracy, a gdy nie jest, to cierpi.
Każdy moment chce wykorzystać na pracę. - Trener dużo uwagi poświęca pracy indywidualnej z piłkarzami. Dla młodych piłkarzy to był trener idealny. W DAC wielu zawodników zrobiło duże postępy - zauważa Satka...."
https://sportowefakty.wp.pl/amp/pilk...mpression=true