|
Żydki miały jedną okazję którą przestrzelili z dwóch metrów, poza tym bezradni. To się nazywa gra w obronie, a nie 10 na własnej połowie i kopanie na pałę do przodu.
Jeżeli ktoś nie widzi różnicy w ustawieniu na boisku i grze zespołu to znaczy ze nie ma pojęcia o piłce, a to wszystko po jednym treningu z nowym trenerem. Od 60 minuty gramy w 10 i jakoś nie widać żeby sił brakowało. Nieprawdopodobne.
Teraz najbardziej w portkach to mają w Warszawie, to co wyprawiał Stefański i te debile na VARze, że nie widział uderzenia łokciem w szyję Żukowa, przy bramce to tylko przedsmak tego co będzie z Legią.
|