|
Do Forbesa nie miałbym żalu. Walczył o górną piłkę, tak walczą wszyscy. To raczej wpojone w głowy kopaczy dośrodkovii, żeby łapać takie faule. Przypomin sobie Gruszkowski vs hanca. Gruszkowski tyłem do hancy patrzy na piłkę, cofa się i ręka dotyka pleców Hancy a ten przewraca się jak na castingu na kaskadera do najnowszego jamesa bonda. I mamy faul z prawej strony.
|