sandomingo napisał(a):

(...)
Ale przy tej Skowronkowej Wiśle już mi się odechciewało, tego się nie dało ani oglądać ani w ogóle się tym emocjonować.
|
To prawda. Nie dość, że mamy epidemię i klimatu meczowowego nie sposób w lidze poczuć, tak jeszcze w dodatku nasz sposób grania w ostatnich miesiącach był na tyle męczący, że już się zaczynałem zastanawiać, czy aby na pewno ze mną wszystko okej.
Niczego specjalnego nie oczekuję dzisiaj od trenera i zespołu, bo to byłoby niepoważne. Chciałbym jednak, żeby Hyballa dobrze wykorzystał nadchodzące trzy ciężkie mecze na przeanalizowanie kadry, indywidualnych umiejętności zawodników oraz ich potencjału. Tak, aby od momentu przygotowań mógł szlifować "swoją grę" z wybranymi piłkarzami. Rotowanie składem to jedno, ale ciągle zmieniając elementy układanki, trudno o zgranie i automatyzmy.
A uważam, że trzon zespołu mamy jak na polskie warunki naprawdę ciekawy. Szkopuł w tym, że ci zawodnicy przestali pokazywać swoje atuty. I na domiar złego popełniali podobne błędy w kolejnych meczach. Ja tutaj najmocniej obwiniam przygotowanie fizyczne, ponieważ jeśli nie masz siły i wiesz, że może braknąć ci tchu na powrót do defensywy, to naturalnie nie narzucasz wysokiego tempa. I w dodatku czujesz się mniej pewnie w bezpośrednich pojedynkach.