Wyświetl pojedynczy post
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1591
Stary 30.11.2020, 23:00
Heero napisał(a):Wyświetl post
To, gdzie teraz grają Kostal i Kort, nie ma nic do rzeczy w rozmowie o warsztacie Stolarczyka. Nie oni pierwsi i nie ostatni trafili do klubów, gdzie nie rozwinęli się bardziej.



Imaz miał wcześniej momenty i rósł z meczu na mecz jeszcze za Kiko, ale dopiero za Stolarczyka wszedł na poziom, gdzie co tydzień był wyróżniającym się graczem i regularnie punktującym. Przede wszystkim widać było poprawę w grze zespołowej, wcześniej bywało różnie w tym aspekcie.



Ondrasek i Kolar - o to właśnie chodzi w pracy trenera, by pracować z zawodnikami na kontraktach w klubie i ich rozwijać. Daje to korzyści na boisku (lepsze wyniki) i finansowe (zawodników w wysokiej formie można drożej sprzedać).


Jeszcze w kwestii Ojrzyńskiego - czy inne kluby zabijały się o prowadzonych przez niego zawodników? Nie sądzę. Robił ze swoich drużyn kolektyw, ale bez żadnych odstępstw od taktyki. Na krótką metę da to efekt, ale z czasem rywale odczytają sposób gry jego drużyny i wyniki znowu będą gorsze. Brak elastyczności w grze skutkuje również tym, że zawodnicy są postrzegani jako gorsi, właśnie przez te sztywne ramy. Jestem więcej niż pewny, że biorąc Ojrzyńskiego za rok bylibyśmy znowu na etapie "kto nowym trenerem Wisły?".
1 Wiesz czemu Imaz, Ondrasek i Kolar nie grali lub mieli tylko momenty, a problemem byłą gra zespołowa Bo mieliśmy Carlitosa. I on sam wygrywał mecze.
2 Jak już pisałem, pracował z Ondraskiem bo odszedł Carlitos, pracował z Kolarem bo nie miał Ondraska. Stolarczyk zwyczajnie nie miał wyjścia. Mógł ewentualnie wystawiać Bogusia na szpicy.
3 Jak na razie to co roku jesteśmy na etapie "kto nowym trenerem Wisły?" więc nihil novi. I raz jeszcze, trudno żeby zabijać się o drwali z bidnej Arki, ale: Szwoch gra(ł) w Legii, Marcjanik w Emploli, Zaandia w Waregem, a Steinbors w Jadze. Tak samo mógłbym pisać: wszyscy poszli do lepszych klubów. Także spokojnie. Ja jeszcze raz tylko przypominam, żeby nie oczekiwać cudów po Dollu czy tym Hyballi, bo możecie się wszyscy bardzo pomylić.
Ostatnio edytowane przez Harcownik : 30.11.2020 o godz. 23:06.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując