Garret napisał(a):

Nie lubię takiego futbolu. Uważam, ze trener powinien umieć coś więcej, niż kazać jeździć na dupie, powinien umieć rozwijać zawodników. Jakiego zawodnika rozwinął PIŁKARSO proponowany przez Ciebie w co drugim poście Ojrzyński?
Jeśli mam wybór, to zdecydowanie wolę podejście Hyballi wyśmiewającego prymitywny futbol Probierza.
Zarobki Letteriego:
Ojrzyński miał swój udział w spadku Górnika, tak gwoli przypomnienia.
Nie ma co ich gloryfikować tylko dlatego, że potrafią zmotywować zawodników przez jakiś czas do jeżdzenia na czterech literach.
No dobra, ale odwracając kota ogonem jakie sukcesy ma w takim razie Ojrzyński? Pucharu Polski, do finału którego doszedł Niciński, chyba liczyć nie będziemy?
|
No a dlaczego nie mamy Ojrzyńskiemu liczyć zdobytego pucharu?Zdobył? Zdobył. I tyle. Punkty za styl nie idą.
I żeby było jasne. Napisałem "jak nie idzie gra, (...) jak się jest SŁABSZYM PIŁKARSKO" to wtedy kosa, bark w bark i głowę tam gdzie inni boją się wsadzić w nogę. Nie mam nic przeciwko dodaniu czegoś więcej, budowaniu graczy, "ambitnemu" stylowi gry, efektownej grze itp. ale:
1 Nie wiem kogo rozwinął Ojrzyński bo wbrew pozorom nie śledzę jego kariery, ale kogo rozwinął Kiko, Stolarczyk, Skowronek? Może tu zwyczajnie nie ma kogo rozwijać?
2 Okej, Lettieri widzę był drogi, ale czy tańsi będą "prawdziwi Niemcy"? Ojrzyński miał udział w spadku Górnika, tak samo jak Hyballa spuścił Nijmegen a Doll Hannover. Zresztą jeśli ktoś całe życie trenuje kluby z dołu tabeli to pewnie i łatwiej o udział w "spuszczaniu". Ja tylko protestuje przeciwko budowaniu ołtarzy dla Dolla i Hyballi, przy jednoczesnym flekowaniu trenerów z eklapy którzy jakaś markę sobie w niej wypracowali w przeciwieństwie do Skowronka. Bo utrzymać Wisłę z Błaszczykowskim i Tugermanem to co innego niż utrzymać Podbeskidzie, Koronę czy inną zbieraninę.
3 Jak już pisałem, nie zatrudnia się najlepszego czy najdroższego stolarza w mieście do wystrugania fujarki odpustowej. A taką fujarką z jarmarku jest utrzymanie w ESA. Bo do tego doprowadzono, że kolejny sezon igramy o utrzymanie. O ile nie będzie kasy na dobrych piłkarzy, to po co nam Nawałka czy Skorża, przyzwyczajeni do pracy z Lewandowskim czy Brożkiem, a nie Becirajem. Nie wiem też po co nam Doll czy Hyballa, którzy cudotwórcami nie są, i z tego co wiem nie "zbudowali" żadnych słowackich czy węgierskich Ibrahimoviców (mogę się mylić, nie śledziłem ich pracy do wczoraj).