tomytom napisał(a):

Ja to pamiętam inaczej, no, chyba, że na starość zapomniałem, że przebiegał z piłką połowę boiska jak Maradonna.
Może, po prostu miał mu kto te sytuacje wykreować?
Dla porównania, Forbes wczoraj około 42 minuty pierwszą piłkę sensowną dostał ...
|
Ale ja nie mam nic do Forbesa. Akurat cieszyłem sie jak do nas przychodził, bo na tle reszty przynajmniej przypomina napastnika

Forbes nie jest tak szybki i nie ma takiego startu do piłki jaki miał młody Brożek. Za to jest silniejszy i mocniej stoi na nogach.
Brożek miał łatwość (przynajmniej za Skorzy) na wychodzenie na wolną pozycję, gdzie dostawał piłkę. Nie, nie dryblował, ale był szybki i trudny do upilnowania. Tyle i aż tyle.