|
No a Stal cyk cztery punkty w dwóch meczach z Ojrzyńskim, którego bardzo sobie cenię. Ciekawe, ciekawe. Pożyjemy, zobaczymy, może to tylko jednorazowy wyskok, ale może się okazać, że ci którzy kręcili nosem na ludzi typu Ojrzyna z czasem pożałują że nie grają oni z nami tylko przeciw nam... Tanich zamordystów już prawie nie ma na rynku, pozostały nam już tylko szczęśliwe strzały i książęta z bajki... Stal i Podbeskidzie już tylko punkcik za Wisełką, a kalendarz wręcz wymarzony do rehabilitacji (!).
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
|