|
Ja liczę na to, że akcja ze zmianą menagera to pomysł tatusia, a podpis na kontrakcie ma złożyć Aleksander pierwszy raz w swoim własnym imieniu i on będzie za swoje decyzje odpowiadał, a nie tatuś.
A co do łatki o której pisałem wcześniej, nie chodzi mi o kibiców tylko szeroko rozumiany światek piłkarski. Kuba własnymi pieniędzmi ratując klub przed upadkiem, może nie stał się papieżem, ale zyskał szacunek i uznanie wielu ludzi nie tylko w Polsce. I nie mówię o kibicach. Jeżeli Buksa wywinie numer to bez wątpliwości odbije się to szerokim echem nie tylko wśród kibiców, ale tych którzy oceniają przydatność zawodników. Bo postawa na boisku to jedno, a postawa poza boiskiem to drugi nie mniej ważny aspekt, zwłaszcza jeżeli dotyczy kandydata na piłkarza.
|