_ukoL napisał(a):

|
Gorszy nie będzie, bo od tak grającego Forbesa (mecz z Wartą) i Beqiraja (całokształt) być gorszym po prostu się nie da.
|
Niestety, na tę chwilę ból polega na tym, że jest gorszy od Forbesa i Bequiraja. Forbes strzelił jednak bramkę, a Bequiraj miał parę akcji, które spieprzył on bądź koledzy, którym dogrywał - no ale je miał. Olek, lubię chłopaka i życzę mu jak najlepiej nawet jeśli ostatecznie nie dotrzyma słowa i odejdzie gdzieś za friko albo grosze, w tym sezonie nawet nie potrafił dojść do sytuacji, które mógłby spartolić jak Fatos. Nawet biorąc poprawkę na liczbę rozegranych minut.
Oczywiście nie widzę w tym specjalnej winy Buksy, bliżej mi do obarczenia winą trenera (w końcu praktycznie każdy piłkarz gra u Skowronka poniżej możliwości, dlaczego niby Buksa miałby być w innej sytuacji?), ale fakty są takie, jakie są.
Tak, jest w związku z tym problem z tym, jaką strategię stosować do Buksy. Promować go za wszelką cenę, nie bacząc na wyniki, tylko licząc na transfer? Jeśli nie podpisze w styczniu kontraktu na uzgodnionych zasadach wyjdziemy na tym jak Zabłocki na mydle. Nie wystawiać do składu jeśli jest gorszy od konkurentów? Wkurzy się (ojciec) i pewnie nie przedłuży kontraktu. Wystawiać w słabej formie na silnych przeciwników (vide maraton, który nas czeka do końca roku)? Każdy taki występ równie dobrze może obniżyć potencjalną cenę, zamiast podbijać. A jak, nie daj Boże, złapie poważną kontuzję? Generalnie nie ma żadnego dobrego rozwiązania, jest za to jedno rozwiązanie najbardziej uczciwe: niech gra w takim wymiarze, w jakim na to zapracuje formą. Co wcale nie oznacza, że jest to rozwiązanie optymalne, bo na nim też możemy stracić sporo. Ogólnie nie zazdroszczę podejmującym takie decyzje. Każdą będzie można post factum skrytykować.