Ja tu musze chyba kolejny raz przypomniec wszystkim, ze sezon zostal przegrany w Ostrowcu

o nic nie gramy i grac do czerwca nie bedziemy wiec radzilbym sie uspokoic, a nie sztucznie sie wkur*wiac i na pokaz WYPIE*DALAC Skowronka

Bedziecie w takim stanie wyparcia do konca sezonu? Da sie tak? W sensie z psycholoicznego punktu widzenia, pytam bo ciekawi mnie to
Napisze jak to juz pisalem po chyba 5 z 10 meczow w tym sezonie - raz wygramy, 2 razy przegramy, raz zremisujemy, potem 2 razy wygramy i znow przegramy i 2 razy zremisujemy

Bilans 9-10-11 na koniec sezonu jak w banku, i 12 miejsce

wiec skonczcie te zale po porazkach i pseudopodniety po zwyciestwach, bo do czerwca ZADEN WYNIK poza 2 meczami derbowymi nie ma kompletnie zadnego znaczenia
Powiem nawet wiecej, bo tego widze nikt nie docenia - taka doszczetna i absolutna kompromitacja pilkarzykow jak wczoraj moze nam wyjsc na dobre, bo gwiazdorki beda teraz âwku*rwioneâ i nam zalawia jakis remis z Legia, albo zwyciestwo w derbach. Po czym znowu dostana oklep od jakiegos Plocka, by pozniej zremisowac z Rakowem

pojeli wreszcie?
I tak to bedzie wygladalo dopoki sie nie WYPIER*DOLI lekko liczac 15 nazwisk, ktore mozna by napisac, ze kolo pilkarza, to nawet nie stalo, ale, ze jest Kuba w szatni, to akurat tego im odmowic nie mozna
