Cytat:
|
Twój wpis to w związku z czym?
|
Z tym, że facet albo jest zdrowy o powinien dostać szanse, albo nie jest w pełni zdrowy i nie powinien zabierać nikomu miejsca w składzie. Jeżeli chcemy go wprowadzać do składu dając mu 10 minut, czy ostatnio minute to zajmie to 5 lat...
Aaa, zanim ktoś wyskoczy z tym, że przecież dostał szanse. Wg mojej definicji szanse dostał np Janicki. Czyli jeden mecz od 1 minuty - słaby, ale dajemy mu kolejna szanse w następnej kolejce.
Kolejny słaby mecz - spoko, trener poklepał po plecach i dostał kolejna szanse od pierwszej minuty. Znowu słabo? Spoko, kolejna szansa.
Znowu słabo? Kolejna szansa. Itd itd.
Gdyby Janickiego, Klemenza, Sadloka i cała resztę traktować podobnie jak Bukse, to do grania by tylko Frydrych został, reszta by musiała na ławce czekać aby nie "odbudować".
Cytat:
|
Powiedz więc, są te ustalenia odnośnie gry Buksy, czy ich nie ma? Powinieneś wiedzieć, skoro zarzucasz mi zachowanie "nie fair".
|
Przecież to ty stwierdziłeś, że Olek "dał słowo", że przedłuży w styczniu.
Napisałeś też, że to on "przede wszystkim" tego słowa powinien dotrzymać - czyli jednoznacznie zasugerowałeś, że druga strona tez dała słowo. Z doniesień medialnych jasno wynikało, że klub obiecał mu, że będzie dostawał szanse. Jeśli wiesz o jakies innej obietnicy ze strony klubu to nas poinformuj.
Dlatego też zadałem pytanie : dlaczego tylko jedna ze stron ma wg ciebie obowiązek wywiązać się z umowy, a druga już nie koniecznie?