|
Na mój amatorski łeb:
- graliśmy z najrówniej obecnie prezentującą się drużyną w naszej lidze, na papierze ich obrońcy mogli zrobić z Buksy popychadło, więc ...
- dostał kilka minut bo w poprzednim sezonie to fajnie ze 3 razy się sprawdziło (takie wejścia na końcówki)
- obecnie Buksa nie imponuje formą (nie tylko On oczywiście)
- Baciraj - na ile pozwoliła dojrzeć mgła - wypracował jedną setkę, podał idealnie, akcję spieprzył ktoś inny (nie pamiętam kto), więc pisanie, że NIC NIE WNIÓSŁ jest chyba trochę przesadzone
- Sadlok: straciłem nadzieję, a tu niespodzianka, może trzeba co jakiś czas posiedzieć na ławce dla złapania dystansu/motywacji?
- wynik: trzeba dziękować Niebiosom i brać co jest. Można zakładać, że ten sezon się skończy przed czasem i każdy punkcik jest na wagę złota
|