No cóż Wisła wspięła się dziś na wyżyny swoich umiejętności czyli przyzwoite 45-60 minut a druga połowa błaganie o brak gola.
Powinniśmy przegrać gładko 2 lub 3 do 0. Jest remis. Śmieszne czasy nastały kiedy to Wisła się spina na mecz z Rakowem w Bełchatowie

No ale widać motywacja się przydała.
Cieszy to że coś tam czasem strzelimy przez przypadek. Na razie jesteśmy chyba na 9 miejscu nie sądziłem, że będziemy tak wysoko w tabeli w okolicach 10 kolejki.