Czyli dobry trener to taki co gra krótkimi podaniami po ziemi, jak Barcelona albo MC bez względu na wyniki. No teraz wszystko jasne - rozmawiamy o wrażeniach estetycznych a nie o wynikach zespołu. Zgadzam się, przyjemnie się patrzyło na zespoły Moskala ale nic poza tym. I to prędzej "siermiężny" Probierz w naszej skopanej odnosił i odnosi sukcesy, niż "esteta" Moskal. Nie mówiąc o Smudzie. Ehhh to były czasy za Kazka, pierdylion podań i jak zwykle remis
btw
O gustach się nie dyskutuje, ale ja np. wolę grę bardziej bezpośrednią jak np. Real czy Liverpool. Taka gra mi się bardziej podoba. Rzecz gustu.