Ale on jest już u nas rok, to jest początek jeszcze? To ile będzie trwał ten początek.
Kto tu mówi o seryjnym wygrywaniu? My przecież w wygranych meczach gramy kaszanę, czyli bez jakiejkolwiek myśli w grze wszystko jest przypadkowe. Tak to wygląda jakby się zebrało kilkunastu chłopa z ulicy kupili sobie takie same stroje i wychodzili na kolejne mecze. Bieganie i przeszkadzanie jakoś im jeszcze wychodzi , ale żeby piłkę rozegrać do przodu, utrzymać ją mimo ataku rywala, stworzyć sytuację w wyniku jakiejś przemyślanej akcji to jest niemożliwe.
Mielec :
1- z autu.
2- indywidualna akcja, wrzutka.
3- indywidualna akcja wrzutka
4- wybicie na pałę przejęcie piłki indywidualna akcja
5- pierwszy ślad rozegrania podanie do niekrytego przed pole karne strzał z dystansu.
6- strzał z daleka dobitka
Bielsko:
1-karny po wrzutce
2- strzał z daleka
3- indywidualna akcja
Lechia:
1-indywidualna akcja.
Zero efektów z gry zespołowej, akcje kilku podaniowe to jest Yeti. Nie liczę żenujących wymian w obronie "weź ode mnie tą piłkę i sam się martw co dalej". To jest jaskrawy dowód na to ze trener zupełnie się tym aspektem, dodam że kluczowym, gry nie interesuje. On jak sam mówi pracuje z formacjami czyli obrona, przesuwanie, a z przodu jakoś to będzie. Normalnie jak w A klasie. "macie chłopcy piłkę grojcie". Dlatego jak wchodzi Kuba to coś się dzieje bo wie co zrobić w danym boiskowym układzie, jak swoim zagraniem wymusić zachowanie kolegów jak ktoś tego nie potrafi to jest strata i nic więcej.
Osobnym tematem jest forma fizyczna, szybkość dynamika wytrzymałość jak się nie potrafi grać to trzeba chociaż zap...alać, a tutaj ani grania ani biegania. Po prostu patologia.
Skoro chłop przez rok nie potrafił przekazać swojej wizji grania, to albo nie potrafi, albo nie ma żadnej wizji poza przeszkadzaniem przeciwnikowi. W w zeszłym roku jakoś to wyglądało bo niektórzy pamiętali jeszcze poprzednie schematy teraz jest już wielkie nic...
A co da zwolnienie go już teraz? Ja stawiam tezę, że będziemy grać lepiej bez trenera niż z trenerem Skowronkiem.
krysztal napisał(a):

|
Pytam czy wiesz co to ta motoryka?
|
Definicja cię interesuje? Ustalmy, że motoryka jest zawsze, tak samo jak pogoda. Ale jak ktoś mówi że jest pogoda to myśli o ładnej pogodzie, a jak ktoś mówi że jest motoryka to w przypadku piłkarza mówi, że chłop może biegać a szybkością sprintera przez 90 minut. Dlatego to nie jest dodawanie do dziesięciu. Bo żeby mieć wytrzymałość to musisz mieć siłę, ale nie za dużo bo jak będzie za dużo to nie będzie szybkości ale znowu jak będzie za mało to nie ma na czym trenować wytrzymałości, to są niuanse, są ludzie którzy zajmują się tylko tym i niczym innym. W dzisiejszych czasach znaczenia ma tętno utlenowanie krwi i inne parametry które mówią czy to już czy jeszcze. Z zewnątrz może się to wydawać proste ale tolerancja jest bardzo nieduża i łatwo można spieprzyć któryś z parametrów, a to potem widać bardzo wyraźnie