FraMat napisał(a):

Kolejny mecz, który wskazuje, w jakim miejscu jesteśmy.
Nie chodzi o to, że przegraliśmy.
Chodzi o to, że nie graliśmy w piłkę.
Podobnie jak nie graliśmy tak naprawdę z Podbeskidziem. A mecz ze Stalą? No cóż... tam, na tle słabiutkiej tego dnia Stali mogło się wydawać, że gramy w piłkę. Złudzenia.
Ma tle przeciętnej Lechii wyglądaliśmy słabiutko.
Brak środka pola.
Brak szybkiej gry.
Ociężałość i powolność (nie mówię o indywidualnych statach).
Silva mimo gola strasznie ociężały.
Strasznie ociężały Forbes.
Kolejny przegrany mecz, po którym nie widać światełka w tunelu - żadnych przesłanek do optymizmu.
Czyżby zła praca w mikrocyklach w zakresie wytrzymałości, szybkości i siły?
|
Nie wiem ale dla mnie to Silva w końcu ma szybkość, urwał się kilkukrotnie skrzydlem
Niepotrzebny, głupi faul przed pierwszą bramka i brak powrotów do obrony w końcówce pierwszej połowy ale cała reszta na duży plus
Co do Forbesa to zgoda
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"