|
Głęboko łudziłem się, że remis w Zabrzu to jakiś tam zalążek pracy Skowronka, który być może miał przyjść z lekkim opóźnieniem. Po kolejnych dwóch meczach dalej łudzę się, że będzie dobrze i mam nadzieję, że w środę nie bedę musiał zmieszać z błotem Ogryzka :], choć wydaje mi się, że to kwestia niedalekiej przyszłości, coś wręcz nieuniknionego. Mam również nadzieję, że moje przypuszczenia nie spełnią się i przestaniemy kopać się po czole.
|