LucjuszWielki napisał(a):

Nie chodzi o wynik, a o to jak przeciwnik grał, mecz z Łkasem nie był tak żałosny jak ze Stalą.
Kołki ojbały się same
(zeby nie bylo bo ktos mi znowu cos wytknie: Stal sie sama ojebala) 6:0, a goście będą wmawiać, że zagraliśmy genialnie 
Przestańcie bujać w obłokach i podniecać się byle padaką - gramy i graliśmy od przerwy na covid MEGA PADLINE i mecz ze Stalą tego nie zmienia - wmawiajcie sobie dalej, ze jest inaczej.
Myślałem, że 30minut z podbeskidziem, gdzie nie byliśmy w stanie wyjść z własnej połowy sklecając choć jedną fajną akcję otworzy niektórym oczy, a tu nic... dalej klapki.
|
Jeszcze mógłbym zrozumieć twoje podejście gdybyś napisał - odcinamy skrajne wyniki z obu stron bo one zaciemniają obraz. I tak z jednej strony wywalamy 6-0 z Mielcem a z drugiej strony 0-3 z Płockiem. I mamy klasyczną krzywą Gausa. Zostały mecze do oceny.
Ale ty kierujesz się swoim widzi mi się. I to w jedną stronę. Równie dobrze można napisać tak:
- Zespół Skowronka zabił szybko i bezboleśnie Stal w 60 minucie i było po meczu 6-0.
- Wisła Stolarczyka musiała toczyć dramatyczny bój z mega słabiakiem do końca żeby urodzic tylko 4-0
Może być? Może.
Przeginasz i deprecjonuje w jedną stronę. typowa manipulacja malkontenta. Mówisz otworzyć klapki? Najpierw to ty zdejmij tą maske "predatora" na chwilę żeby ci sie mózg dotlenił bo pobredzasz
