Drozd napisał(a):

Widzę że mamy trzy różne podejścia do oceny rzeczywistości meczowej.
- wygrywamy- jest super.
- przegrywamy- jest do dupy ale, że już od dawna jest do dupy to w sumie nie jest źle.
-niezależnie od wyniku ocenie podlega postawa zespołu - dla niektórych jest to podejście niezrozumiałe bo przecież najważniejszy jest wynik.
O tego jest forum żeby zwolennicy każdego z podejść wymieniali się argumentami, a nie epitetami. Choć epitety dodają kolorytu to ich nadmiar zmienia dyskusję w pyskówkę. I może to się koledze powyżej nie podoba. Bo w podkręcaniu dyskusji nie ma nic złego. Zwłaszcza w kontekście tego co o tym myślą na drugiej stronie błoń.
|
Dodałbym jeszcze 4 pozycję która odnosi się do ciebie i tobie podobnych malkontentów typu Wermach, skarabeus, Lucjusz czy Framat
- przegrywamy jest źle, dramat
- wygrywamy 6-0 jest TRAGEDIA i i żenada dekady. Hańba która nas pociągnie na dno!!!
(ewentualnie eee to musiały byc kołki - no jak tak mogli wygrać kiedy ja chce sobie pocisnąć po Skowronku)
W tym problem że z twoim oszołomskim podejściem nie da się dyskutować na argumenty. Nawet nasz najlepszy zespół w historii - Kasperczaka nie spełnił by twoich minimalnych oczekiwań.