Ale ja tez jestem z Wisłą i ja wspieram tak jak moge, na kazdym froncie

Po prostu nie ekscytuje sie wygranymi, ktore od poczatku sezonu byly zaplanowane i nie wkur*wiam o porazki, ktore tez byly do przewidzenia krzyczac âWUEFISTA WYPIE*DALAJ!!!!111oneoneâ, bo ani jedne ani drugie, ani wuefista ten czy inny, ani trener obecny, ani ewentualny nastepca nie maja juz znaczenia. Przypomne, bo widze, ze niektorzy juz zapomnieli, albo wyparli z siebie - sezon zostal juz przegrany w Ostrowcu, teraz chodzi tylko o to, zeby nie przegrac derbow. Bo nic innego juz w tym sezonie nie mozemy ani wygrac, ani przegrac
Jedne co mnie zdenerwowalo tydzien temu, to minimalizm ludzi, ktorych wszyscy leja jak chca, a gdy oni sami po pasmie klesk i kompromitacji mogli zapisac sie w historii (sic! Sadlok i spolka za 40 lat mogl byc przypomniany, ze bral udzial w meczu wyjazdowym w Ekstraklasie, w ktorym padl wynik nie wiem 0-8, 0-10) to stwierdzili - hola, hola, spokojnie. Tak nie mozna, pomyslcie o tych biednych pilkarzach Stali. Dajcie im pokopac niech cos strzela. Ale Stal byla tak absolutnie i ostatecznie gowniana, ze nawet gdy nasi obroncy im podawali na sile, nie pografili nic strzelic. Wiec nasi pobiegali pol godziny bez celu i nara. Jak sie gra z takimi paralitykami pokazal wczoraj Ajax, ktory tez w dokladnie 56 min strzelil na 0-6 z Venlo na wyjezdzie, jak u nas Plewka w tym samym czasie. Chetni niech sobie porownaja jak sie skonczyly te mecze i jak grali jedni a jak drudzy

To wszystko.