rafalek napisał(a):

|
Ale co bylo niepokojacego w meczu wygrywanym 6:0?
|
- że nie potrafiliśmy nawet sensownie mieć gry pod kontrolą
- popełnialiśmy babole w defensywie takie, że tylko Stal w tym konkretnym dniu nie potrafiła ich wykorzystać
Oczywiście, że niczym to w tym konkretnym dniu nie groziło - co najwyżej stratą jednej czy drugiej bramki, bez konsekwencji w postaci straty 3 punktów.
To było niepokojące.
Ale i tak wiem, że zerojedynkowców nie przekonam.
Tak. Macie rację.
Mecz był genialny.
Nie popełniliśmy żadnego błędu.
Nie traciliśmy głupio piłek na swojej połowie.
Sił wystarczyłoby nam jeszcze na dwie dogrywki, gdyby było trzeba.
Zadowoleni?
