Drozd napisał(a):

To, że zespół potrafi w ciągu minuty z poziomu dającego sześć bramek przewagi, zjechać do poziomu strzelania sobie swojaków bez wyraźnego udziału przeciwnika. Tylko tak sam z siebie.
Pod swoim postem masz przykłady merytorycznych głosów w dyskusji. Pewnie z tego powodu osoby widzące to co się działo przez ostatnie pół godziny, nie biorą w niej udziału. Poza nielicznymi wyjątkami...
|
Dopiero co część drużyny została zarażona wirusem (i cały czas jest ryzyko, że w związku z tym z kadry wypadną kolejni zawodnicy), a Ty naprawdę wymagasz, żeby drużyna grała na maksa przy prowadzeniu 6-0, ryzykując urazy, które kadrę mogłyby jeszcze bardziej przetrzebić?
Żeby te ostatnie pół godziny to była jakaś totalna kaszana, to jeszcze bym zrozumiał, jednak my w tym czasie, grając już wyraźniej mniej aktywnie, spokojnie mogliśmy podwyższyć prowadzenie...