|
Przy 4:0 nawet Bayern przestaje grać zazwyczaj.... Ok, czasami sobie pozwolą na fajerwerki ale są na topie i sędzia zawsze będzie bronił ich zawodników. My póki co jesteśmy bardziej Mielcem niż Monachium i nie mamy ani Lewego ani Messiego na których można złapać żółtą kartkę za krzywe spojrzenie w ich stronę. To nie są puchary że trzeba nastrzelać 20 bramek jak jest okazja bo kto wie co będzie w rewanżu. Walczymy o tak żałosne miejsce w eklasie że stosunek bramkowy wiele nam nie zmienia. Chociaż oczywiście fajnie wygląda.
|