Drozd napisał(a):

|
Niektórzy nie mogą pojąć jak można szukać mankamentów przy wyniku 6:0, jak można chcieć wygrać 10 do zera.
|
Ależ szukaj se do woli, tylko pamiętaj, że za zwycięstwo dają tyle samo punktów, niezależnie od tego czy było 1-0, 6-0 czy 10-0.
10-0 i jeżdżenie na d*pie do ostatniej sekundy oprócz Twojego samopoczucia w żaden sposób nie zmieniłoby naszej sytuacji w tabeli ani nie dałoby żadnej gwarancji, że kolejny mecz wygramy. Z punktu widzenia morale piłkarzy czy trenera albo strachu kolejnego przeciwnika też trudno zakładać, żeby istniała jakaś magiczna różnica między 6-0 a 10-0.
Może udałoby się wcisnąć te 10-0, może skończyłoby się jakimś 6-3, może jakąś kontuzją. Cholera wie.