skarabeus napisał(a):

Zasadniczy problem z czytaniem tego forum polega na tym, ze 90 proc z Was jeszcze pare dni temu twierdzilo, ze mamy drewniakow, slabych zawodnikow, ktorzy nie potrafia grac w pilke.
Prawda jest zupelnie inna i wczoraj czesciowo mozna bylo sie o tym przekonac. Czesciowo bo najwiekszych armat nie bylo a mimo to nie bylo tego widac. Zagralismy bardzo dobry mecz i w zasadzie kazdy zawodnik obecny na boisku pokazal swoje walory.
Tak, Stal bardzo slabo grala w obronie. NIe stosowala presingu, nie utrudniala rozegrania. Co nie zmienia faktu, ze potrafilismy to wykorzystac.
Problem Wisly nadal jest ten sam. Parodysta na lawce.
Zwroccie uwage w jakich okolicznosciach padl ten wynik i w jakich okolicznosciach druzyna zlapala drugi oddech. Kwarantanna calego skladu - tych, ktorzy zdrowi do czasu wyniku testu po 7 dniaach, a pozniej treningi w malych grupkach.
Chlopaki po prostu wypoczeli, nie byli zajechani.
Tyle, ze przychodzi 60 minuta i... brakuje wydolnosci. Czyli po wypoczeciu byla swiezosc, szybkosc, ale dalej nie ma wydolnosci i wytrzymalosci. I tego sie w tej rundzie juz nie nadrobi. Zawsze kolo 60 minuty przy tej intensywnosci i tempie gry bedzie przestawac grac.
Dobrze, ze jest 5 zmian. W zasadzie mozna wszystkich odpowiedzialnych za ofens wymienic na swiezych graczy. I dobrze, ze przyszli Yaw i Forbes, zawodnicy gotowi do gry i przygotowani na wiecej niz 60 minut.
Zreszta parodysta to powiedzial przed meczem mowiac o Forbsie - to zawodnik przygotowany przez trenera Papszuna i on jest gotowy na 90 minut.
A zawodnicy przygotowani przez skowronka? Dobrze, ze w koncu przyznal ze popelnil bledy w przygotowaniu druzyny, ale moglby nie isc w kolejne klamstwo, ze bedzie lepiej po tej przerwie, bo lepiej jest o tyle, ze zawodnicy odpoczeli i nabrali swiezosci. Wytrzymalosci do zimy juz nie bedzie niestety.
|
Sory kupy się to nie trzyma. Jak byli zajechani to dlaczego przewija się w opiniach twierdzenie że zbyt lekko trenujemy ,zawodnicy dostaja za dużo wolnego nie pracują indywidualnie nad sobą.Zajechani -rozumiem trener przesadził z obciążeniami.Nie tłumaczyło by to braku sił na drugą połowę, brak szybkości ok..W naszej drużynie jeśli chodzi o okres przygotowawczy trzeba było uwzględnić jeszcze jeden aspekt,podatność na kontuzje,no bardziej na urazy mięśniowe.Skowronek o tyle przyznał że popełnił błąd że po prostu nie trafił z tą formą w odpowiednim czasie.Na potwierdzenie nie trzeba będzie długo czekac ,teraz drużyna powinna grać coraz lepiej-jeśli oczywiście to co mówi jest prawdą.Z reszta między wierszami zawodnicy tez to przyznają.