|
A przecież wygranych meczy z różnicą 6-ciu bramek lub z wbiciem min. 6-ciu bramek było sporo odkąd TF przejęła Wisłę. Różnicą 6-ciu bramek wygrywali nawet za Okuki, Moskala i Liczki - tak więc dziwie się Mielcarskiemu który rozmyślał czy to nie jest jakiś rekord Wisły, jak 6:0 to było jak był dyrektorem sportowym u nas. A o Kasperczaku i Smudzie nawet nie wspominam.
PS: Jak już jesteśmy przy wygranej z Groclinem to można również przypomnieć o 6:0 z Widzewem w 1998 r. za Łazarka. W tamtych czasach Widzew to był TOP jeśli chodzi o drużyny w Polsce.
Ostatnio edytowane przez R33 : 18.10.2020 o godz. 21:44.
|